Ile kosztuje miłość?

Ślub jest wspaniałym świętem miłości i złożenia sobie przysięgi przed Bogiem i bliskimi. Jednak wiele par nie spodziewa się tego, co je czeka … po miesiącu miodowym,  po pierwszym roku małżeństwa itd. Itp.

Małżeństwo jest tak samo piękne jak i wymagające, a im dalej w nie wchodzimy, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że wymaga ono od nas ponoszenia codziennych kosztów.
Miłość, prawdziwa miłość … kosztuje nas więcej, niż możemy sobie wyobrażać przed nadejściem momentu zapłaty. Ale właśnie po to istnieje przysięga małżeńska, która nas łączy i dzięki której „gramy zespołowo” nie tylko wtedy kiedy jest pięknie i łatwo, ale również w trakcie trudnych chwil.

ILE KOSZTUJE MIŁOŚĆ?

Kosztuje naszą dumę, czas, wysiłek, egoizm i wiele więcej. Ale to jest piękno prawdziwej miłości: jest to wybór, którego dokonujemy nawet kiedy mamy ochotę na coś przeciwnego. Zawsze należy wybierać miłość, która jest najwyższą wartością.

DLACZEGO MUSIMY TAK MOCNO TRZYMAĆ SIĘ NASZEJ PRZYSIĘGI WZGLĘDEM SIEBIE?

W chwilach kiedy wzajemne uczucia słabną lub pojawiają się dzieci i siłą rzeczy nie mamy tyle sił i czasu na codzienną pracę nad relacją, jesteśmy najbardziej narażeni na popełnianie błędów. Błędów, które potrafią rujnować każde (nawet te najsilniejsze) małżeństwo. W myśl: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł (1 Kor 10,12), małżeństwo wymaga codziennej pracy i ponoszenia na jego rzecz kosztów. Jeśli chcemy doświadczyć obietnicy miłości na całe życie, musimy wybierać miłość zarówno w kolorowych, jak i czarno-białych chwilach naszego małżeństwa.

I tu sporo małżeństw natrafia na ścianę nie do przebicia i zamiast walki o siebie, wybiera walkę ze sobą, zakończoną ucieczką i rozpadem małżeństwa. Dzieje się tak, bo „po ludzku” nie da się tak kochać. Jeśli opieramy się w tym tylko na własnych siłach, to pomimo pięknych intencji, prędzej czy później zrezygnujemy z walki. Nadejdzie taki moment, że nie będziemy w stanie po raz kolejny powiedzieć „przepraszam”, „wybaczam”, „Kocham Cię”.

MAŁŻEŃSKI TRÓJKĄT

Na szczęście małżeństwo to nie tylko relacja mąż – żona, ale „trójkąt”: mąż + żona + Bóg. Tylko opierając swoje małżeństwo na Nim, prosząc Go o pomoc i wpatrując się w Jezusa oraz w Jego miłość do nas, jesteśmy w stanie kochać współmałżonka bezinteresownie zarówno w chwilach sukcesów, jak i porażek. Nie oznacza to, że na naszej małżeńskiej drodze nie będą przytrafiały się burze (co więcej może ich nie być nawet mniej niż w małżeństwach nie opartych na Bogu), ale oznacza to, że po każdej takiej burzy będziemy powstawać i wychodzić z niej silniejszymi.

Wpatrujmy się i czerpmy wzorzec z niekończącej się miłości i dobroci Chrystusa, wówczas dobrze poznamy czym powinna być nasza małżeńska przysięga. Tak czyniąc sprawimy, że nasze małżeństwo stanie się wysadzaną miłością i radością drogą do świętości.

DOŁĄCZ DO NASZEJ TAJNEJ GRUPY!!!

ZOSTAW PROSZĘ SWOJEGO KCIUKA, UDOSTĘPNIENIE LUB KOMENTARZ