Małżeństwo jest super! – Aleksandra i Jan Szamrajowie

Zapraszamy na rozmowę o małżeństwie z Aleksandrą i Janen Szamrajami.

Jak długo jesteście małżeństwem?

W grudniu miną 4 lata.

Dokończcie zdanie: Małżeństwo jest super, ponieważ…

…ma się pewność, że osoba przy której codziennie się budzimy będzie z nami na dobre i na złe, będzie naszym przyjacielem do końca życia.

Jaki jest Wasz przepis na szczęśliwe małżeństwo?

Pamiętanie o potrzebach, planach zarówno tej drugiej osoby, jak i swoich. Dążenie do rozwoju i spełnienia marzeń – swoich, małżonka i tych wspólnych. Swój rozwój i zaspokojenie także swoich potrzeb sprawia, że mamy w sobie więcej radości i miłości, którą  możemy przekazywać ukochanej osobie.

Jak dbacie o swoją małżeńską relację?

Dla nas relacja małżeńska opiera się głównie na przyjaźni. Staramy się być dla siebie wsparciem, zarówno w poważnych jak i błahych sprawach. Każdego dnia wykonujemy drobne gesty, którymi okazujemy czułość i miłość. Staramy się rozmawiać o swoich językach miłości, aby każdy z nas czuł się komfortowo i zaspokojony w naszej relacji 🙂

Czy praktykujecie małżeńskie randki? Jeśli tak, jak znajdujecie na nie czas przy napiętym planie tygodnia…?

Pewnie! I tak jak piszecie – jest to trudne, żeby znaleźć czas, ale nie niemożliwe. My od października zaczęliśmy wspólnie studia zaoczne, aby jeden dzień w tygodniu był „nasz”. Jest to intensywny dzień – sobota, spędzamy wtedy 12 godzin na uczelni, ale cieszymy się że jesteśmy caly czas razem – dla nas to już prawie jak randka! 😀 zdarza nam się urwać z zajęć i iść na prawdziwą randkę, albo w czasie długiej przerwy wyskoczyć wspólnie do kawiarni na pączki 🙂

„Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce”, czyli kłóćcie się, niech „latają talerze”, ale nie kładźcie się spać niepojednani. Czy to Wasza „codzienność”? Zdradźcie swoje sposoby na dobre zarządzanie kłótniami i szybkie godzenie się.

Kłócimy się wbrew pozorom dość często, mamy takie charaktery że czasami ciężko jest nam się dogadać. Ale nigdy nie zasypiamy pokłóceni. Nigdy nie mieliśmy czegoś takiego jak „ciche dni”- nie umiemy się do siebie nie odzywać 🙂 Każdy problem omawiamy, mniej lub bardziej spokojnie, ale nie pozostawiamy kłótni bez rozwiązania i bez wspólnych przeprosin. Staramy się dochodzić do kompromisów. Nie mamy sposobu na szybkie godzenie się- u nas chyba najlepiej sprawdza się gdy powiemy sobie swoje zdanie, następnie każdy z nas dany problem przemyśli na spokojnie i dzielimy się potem spostrzeżeniami. Czasami lepiej zaczekać aż emocje opadną, bo często okazuje się potem, że kłótnia tak naprawdę nie była potrzebna 🙂

Co zyskujecie dzięki małżeństwu jako osoby?

Na pewno motywację. Pokazujemy sobie nawzajem, że warto być odważnym i dążyć do celu. Także pewność siebie- druga osoba podnosi nasza samoocenę i poczucie wartości. Uczymy się też wzajemnie empatii i działania zespołowego, stajemy się bardziej wrażliwi na potrzeby innych, otwarci na dawanie, jak i odbieranie pomocy.

Jaki jest wasz sposób na zapobieganie rutynie w związku, ewentualnie co robicie jak już się pojawia?

Rozmowy, rozmowy, rozmowy i słuchanie, słuchanie, słuchanie. Mówienie o swoich potrzebach. Gdy dana osoba mówi, że się nudzi, mówi jakie ma potrzeby, chęci, słuchamy tego i wdrażamy w życie. Nie mamy na to cudownego sposobu, po prostu staramy się ze sobą rozmawiać i komunikować swoje spostrzeżenia, potrzeby, chęci. Nie mamy tematów tabu 🙂

Czy macie w swoim małżeństwie doświadczenie kryzysu, który wspólnie pokonaliście?…

Rok temu mieliśmy duuuuże problemy finansowe. Był moment że przez jakiś czas wyjadaliśmy zapas starych płatków do mleka, bo nie mieliśmy nawet pieniędzy na chleb. Ale cały czas dla nas najważniejsze było to, że jesteśmy w tym razem. Gdy jedno płakało i było załamane, drugie je pocieszało i wspierało, i na odwrót. Modliliśmy się wspólnie i ufaliśmy. To doświadczenie pokazało nam, że pieniądze są rzeczą nabytą, która raz jest, raz nie, a miłość trwa cały czas. Kochaliśmy się tak samo mocno, gdy mogliśmy iść na kolację do restauracji, i tak samo gdy jedliśmy stare płatki z mlekiem. Wciąż byliśmy dla siebie całym światem. I wspólnymi siłami (i z ogromną Bożą pomocą) z tego wyszliśmy, silniejsi i bardziej zakochani niż wcześniej.

Jesteście ciekawi kolejnych wywiadów i historii w ramach cyklu „Małżeństwo jest super!”?
Bądźcie z nami na bieżąco i:
♥ subskrybujcie nasz newsletter ⇒ SUBSKRYBUJ
♥ o
bserwujcie nas na:
⇒ FACEBOOKU
 INSTAGRAMIE