Małżeństwo jest super! – Joanna i Michał Andrzejczykowie

„Wychodzimy z założenia, że mogą latać talerze, ale nie możemy się położyć spać pokłóceni. Udaje nam się to, ale … często musimy kupować nową zastawę.😉” Zapraszamy na rozmowę z Joanną i Michałem Andrzejczykami, autorami bloga Małżeństwo NIEidealne.

Jak długo jesteście małżeństwem?

1 rok i 4 miesiące.

Dokończcie zdanie: Małżeństwo jest super, ponieważ…

Ponieważ w Małżeństwie już nie jesteś sam. W Małżeństwie już nie patrzysz przez pryzmat własnego egoizmu, ale ofiarowujesz się dla drugiej osoby, z którą spędzisz całe życie. Wspólna droga, wspólne potknięcia, wzajemne wsparcie, dobre i złe chwile, uśmiech i łzy, wszystko razem i to jest piękne i to jest super! RAZEM!

Jaki jest Wasz przepis na szczęśliwe małżeństwo?

„Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko znajdzie się na właściwym miejscu.” Cytując św. Augustyna, Bóg musi być na pierwszym miejscu. Idąc kawałek dalej to szczerość do bólu! Rozmowa na każdym kroku. Małżeństwo jest jak skarbonka ciągle musisz do niego dokładać, inwestować, rozwijać się i za wszelką cenę nie dopuścić, aby stanąć w miejscu. Budować relacje i ulepszać je. „Czas małżeński” w którym skupicie się tylko na sobie.

Jak dbacie o swoją małżeńską relację?

Nasze Małżeństwo zaczęliśmy budować na bardzo mocnych fundamentach, opowiedzieliśmy o sobie nawzajem wszystko co było wcześniej, to jacy byliśmy i co robiliśmy. Inwestycja w rozwój od początku, rekolekcje, Weekendy Małżeńskie i tak cały czas. Bronimy swojego małżeństwa modlitwą, ale też po ludzku nie dopuszczamy nikogo kto mógłby Nam zagrozić.

Czy praktykujecie małżeńskie randki? Jeśli tak, to jak znajdujecie na nie czas przy napiętym planie tygodnia? Sami dobrze wiemy, ze obowiązki związane z dziećmi, domem i pracą zabierają sporo czasu.

Oczywiście, że to wszystko zabiera dużo czasu. Ale wystarczy dobry plan i na wszystko się znajdzie czas. Kwestia chęci i podejścia do sprawy. Wychodzimy z założenia, że najlepsze randki są wtedy gdy ich nie planujemy, bo gdy już chcemy spędzić ten wymarzony czas we dwoje z pokoju obok daje o sobie znać nasz synek, który ma dla nas zupełnie inny plan (haha!). Niemniej jednak staramy się raz w tygodniu wygospodarować czas, by być tylko dla siebie i tym samym inwestować w naszą relację małżeńską.

„Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce”, czyli kłóćcie się, niech „latają talerze”, ale nie kładźcie się spać niepojednani. Czy to Wasza „codzienność”? Zdradźcie swoje sposoby na dobre zarządzanie kłótniami i szybkie godzenie się.

To ulubiony temat Asi, wręcz jej konik. Wszystko dlatego, że kiedy nadejdą te gorsze dni, to Ona zazwyczaj chce jak najszybciej poskładać wszystko znów w jedną całość, choć ostatnio znaleźliśmy zdecydowanie prostsze rozwiązanie na wyciszenie emocji i uzbrojenie się w cierpliwość, na rozmowę w celu wyjaśnienia nieporozumień, a przede wszystkim znalezienia kompromisu – to różaniec. Gdy pojawia się zapalnik i widzimy, że zły chce namieszać w naszym małżeństwie chwytamy za broń i bombardujemy w niego póki sam nie odpuści. Dziś wiemy, że gdybyśmy wcześniej poznali moc różańca tych złych dni byłoby zdecydowanie mniej, choć i takie są potrzebne by dotrzeć się.

Co zyskujecie dzięki małżeństwu jako osoby?

Asia: Nie będę oryginalna jeśli powiem, że „wszystko”. Tak na serio, to gdyby ktoś kilka lat temu powiedział, że będę w przeciągu dwóch lat Żoną i Matką to bym kazała się w głowę popukać. Dziś wiem, że Bóg miał dla mnie plan, by postawić na mojej drodze Michała, oboje nie mając lekkiej przeszłości mieliśmy RAZEM wyjść z mroku i oddać się w całości Bogu. Tak się stało, dziś mam dwa najpiękniejsze imiona: Kochanie i Mamo… Małżeństwo pokazało mi co to jest poświęcenie, czym jest kompromis, co to znaczy cierpliwość. To dzięki niemu, dzięki Sakramentowi Małżeństwa odzyskałam najpiękniejsze wartości jak wiara i rodzina i to na ich fundamencie chcę budować nasz Dom i przekazać synkowi wszystko co najpiękniejsze.
Michał: Z chłopca stałem się mężczyzną. Głową rodziny. Wojownikiem, który stoi na straży tego Małżeństwa. Zyskałem nowe życie. Prawdziwe życie.

Gdyby ktoś do Was przyszedł i powiedział: „Jesteśmy razem już długo. Kochamy się, ale niepokoi nas panująca fala „rozwodów” i nie wiemy czy wchodzić w małżeństwo. Przekonajcie nas, że warto.”

Tak rozwody to temat na czasie i widzimy, że nastąpiła na nie „moda”. Pisze do Nas sporo młodych ludzi, głównie kobiet które nie są pewne czy to ten, czy aby na pewno dobrze robią czy dadzą radę itp.. Z doświadczenia wiemy że słowa: Tak, warto wyjść za mąż, czy żenić się nie wystarczą, dziś ludzie lubią jeśli coś jest namacalne, nie jest to tylko sucha teoria, ale poparta praktyką a najlepiej jakąś „życiową petardą”. I u Nas jest ktoś taki, kto swym przykładem, okazywaniem miłości, szacunku i zrozumienia zaraża i przekonuje, że warto. To Nasi wspaniali dziadkowie, którzy są ze sobą od 65 lat w Sakramentalnym związku małżeńskim. Ktoś zapyta ja to możliwe? Oni sami nie wiedzą, są po prostu zakochani, a widać to szczególnie teraz gdy mają już po 90 lat i kiedy jednemu coś dolega, to drugie nie opuszcza Go na krok. Małżeństwo jest formą związania się ze sobą na dobre i na złe i jest to jedyna słuszna recepta o ile takowa istnieje, by wszystko co złe naprawiać, a nie wymieniać na inny model, który nie koniecznie będzie lepszy. Nikogo nie zmusi się do bycia żoną czy mężem, ale jeśli Bóg ma dla Ciebie plan, to najpewniej jest oddać wszystko Mamie, ona już wie jak poskładać dwa brakujące puzzle w jedną całość- jesteśmy tego żywym przykładem.

Czy macie w swoim małżeństwie doświadczenie kryzysu/problemów, który wspólnie pokonaliście i którego przejście umocniło Waszą relację?

Jednogłośnie odpowiemy: Nie, nie mieliśmy takich kryzysów i mamy nadzieję że tak zostanie jak najdłużej, a to tylko dlatego, że całe zło które w Nas było i nami rządziło zostawiliśmy w narzeczeństwie, to był dla Nas mega ciężki okres i od niego zależało czy będziemy razem czy nie. Wtedy wyłożyliśmy „kawę na ławę” obnażyliśmy się przed sobą z całego syfu i dzięki temu nic nie jest dla Nas zaskoczeniem. Teraz gdy ten problem się pojawia, ani Ja ani Michał nie jesteśmy zaskoczeni bo przecież : widziały gały co brały.

Chcesz razem z nami budować szczęśliwy i pełen miłości świat? Zapraszamy ➡ KLIKNIJ TUTAJ!

Jesteście ciekawi kolejnych wywiadów i cudownych historii w ramach cyklu „Małżeństwo jest super!”? Bądźcie z nami na bieżąco i obserwujcie nas na:
FACEBOOKU
INSTAGRAMIE
YOUTUBE