Małżeństwo jest super! – Kasia i Arek Aszykowie

Gdyby wszystkie pary podchodziły do małżeńskiej relacji tak „holistycznie” jak nasi dzisiejsi rozmówcy, to … prawnicy rozwodowi musieliby szukać innej pracy. Zapraszamy na niesamowicie bogatą w piękne treści rozmowę z Kasią i Arkiem Aszykami – twórcami vloga ”Aszyki.

Jak długo jesteście małżeństwem?

Jesteśmy małżeństwem dopiero od 3 lat. Pobraliśmy się 13-ego sierpnia 2016 roku. Parą jesteśmy od września 2012 roku, ale wszystko zaczęło się jeszcze trochę wcześniej…

Dokończcie zdanie: Małżeństwo jest super, ponieważ…

…mamy szansę nauczyć się kochać. Każdego dnia przypatrujesz się tej osobie i widzisz, że możesz kochać tę osobę jeszcze mocniej. A kochanie to jedyna recepta na szczęśliwe życie. Całym naszym powołaniem jest szukać miejsca i osób, które mogę kochać najbardziej. Kiedy kocham, jestem szczęśliwy. Niesamowite w małżeństwie jest to, że pod jednym dachem spotykają się dwie zupełnie różne osoby – w zasadzie nie mają ze sobą wiele wspólnego. Pochodzą z innych domów, mają inne zwyczaje, nauczone są innych sposobów reagowania na sytuacje. I mają teraz ze sobą żyć, do końca życia! To wydaje się niemożliwe, a jednak…

Jaki jest Wasz przepis na szczęśliwe małżeństwo?

⇒ Lubić się. U nas trochę trwało, zanim zaczęliśmy czuć do siebie naprawdę dużą sympatię. Nad tym lubieniem trzeba pracować – rozmawiać! Daje to szansę na poznanie drugiej osoby, jej perspektywy. Umiejętność spojrzenia z perspektywy drugiej osoby jest kluczowe w budowaniu coraz lepszej relacji. Przecież często ja na jej miejscu zrobiłbym tak samo…
⇒ Doceniać się wzajemnie. Jak ważne jest by umieć być wdzięcznym za to, co robi dana osoba, czy za to jaka jest. Zauważać co wnosi do naszej relacji, jak wiele z siebie daje.
⇒ Śmiać się. Nasze indywidualne poczucie humoru bardzo się upodobniło i jest to dla nas źródło wielkiej radości. Uczy nas śmiać się z rzeczy, które czasami wydają nam się bardzo istotne, a w rzeczywistości nie są. Pozwala na nabranie zdrowego dystansu do swoich niedoskonałości i wpuszczenia dużo radości i światła w naszą codzienność.
⇒ Szybko przebaczać. Gdy znasz tę osobę, znasz jej słabości, ale również jej sposób myślenia, staje się to o wiele prostsze. Bardzo często obwiniamy kogoś o złe intencje. Gdy wiesz w jaki sposób współmałżonek reaguje na pewne rzeczy, łatwiej Ci go zrozumieć. Długo uczyliśmy się siebie, a co za tym idzie – długo uczyliśmy się sobie przebaczać. Teraz jest to dla nas dużo prostsze, dużo pracy za nami, ale też dużo łaski.

Jak dbacie o swoją małżeńską relację?

Staramy się mieć dla siebie czas. By ze sobą pobyć, by siebie nawzajem podziwiać, by mieć szanse dowiedzieć się co naprawdę kryje się za pytaniem: „co u Ciebie?”. Uwielbiamy też wspólnie wyjeżdżać i doświadczać po prostu tego miejsca, w którym jesteśmy. Łączymy się wtedy wspólnie w kontemplowaniu piękna i przebywaniu ze sobą. Staramy się doceniać naszą odmienność. Kasia lubi góry, a Arek morze. Może dlatego kilka ostatnich naszych urlopów spędziliśmy na górzystych wyspach. Kilka razy też doświadczyliśmy tego jak ważne dla nas jest wspólne spotkanie z Bogiem. Od początku naszego małżeństwa kilka razy byliśmy na rekolekcjach małżeńskich i za każdym razem był to dla nas duży krok w naszej relacji.

Czy praktykujecie małżeńskie randki? Jeśli tak, jak znajdujecie na nie czas przy napiętym planie tygodnia…?

Tak! Uwielbiamy je! Doświadczamy tego, że nazwanie nawet zwykłego spaceru „randką” czyni go już o wiele bardziej wyjątkowym. Żeby znaleźć na nie czas, umawiamy się i traktujemy je jak inne ważne spotkania, a często nawet ważniejsze od zawodowych spraw. Od początku małżeństwa mamy wspólny kalendarz i jeżeli umawiamy się na randkę, to jest ona zapisana w grafiku i nie dajemy przyzwolenia na to by coś innego ją „wypchnęło”.

„Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce”, czyli kłóćcie się, niech „latają talerze”, ale nie kładźcie się spać niepojednani. Czy to Wasza „codzienność”? Zdradźcie swoje sposoby na dobre zarządzanie kłótniami i szybkie godzenie się.

Jesteśmy jednostkami o mocnych osobowościach, gdzie emocje grają naprawdę dużą rolę. Często nasze kłótnie są dla nas jak wybuch wulkanu. Mimo, ze chcemy się pojednać jak najszybciej, czasami nie jesteśmy w stanie przejść nad naszymi uczuciami. Potrzebujemy odrobiny czasu (kiedyś kilku godzin, a dziś myślę, że zmieścimy się w godzinie), żeby przeżyć te trudniejsze emocje i żeby na wierzch wypłynęła chęć pojednania. Ostatnio wkurzyliśmy się na siebie mocno. Arkowi przychodzi łatwiej przytulić się i być „w kontakcie”, dlatego już zaraz zaczął Kasię zaczepiać i przed samym snem powiedział: „kocham Cię, bądź już ze mną”. Ona potrzebowała więcej czasu i wtedy była w stanie jedynie odpowiedzieć przez zęby: „też Ciebie kocham”.

Z rozwojem naszej relacji nauczyliśmy się szybko sobie przebaczać. To jest „trik”, który diametralnie ułatwił nam wspólne życie. Po prostu nauczyliśmy się, że to o co się wkurzamy, przez co w jakiś sposób „zrywamy naszą bliską relacje”, najczęściej nie jest tego warte. Oczywiście są rzeczy, które należy przegadać, głęboko przeżyć i na to potrzebujemy więcej czasu i wysiłku.


Co zyskujecie dzięki małżeństwu jako osoby?

Uczymy się, jak wiele jeszcze mamy do pracy nad sobą. Jak możemy jeszcze bardziej kochać, bardziej wybaczać, jak wiele mamy jeszcze przed sobą. Myślimy, że to jest szansa na duży wzrost osobisty. Małżeństwo dla każdego z nas jest też niezwykłą przygodą w poznawaniu drugiej osoby. To fascynujące jak bardzo jest inna, jak bardzo się wzajemnie różnimy.  Czasami Arek patrzy na Kasię chodzącą po domu i mówi: „Co to za istota chodzi po moim domu? Kim ona jest?”.

To właśnie w małżeństwie doświadczamy tak wielkiej bliskości. Nigdy z nikim nie byliśmy tak blisko. I dotyczy to każdej ze sfer – sfery fizycznej, seksualnej, ale również emocjonalnej, czy duchowej. Ta bliskość jest czymś co daje duże bezpieczeństwo, a z drugiej strony niesie ze sobą duże ryzyko zranienia. To zranienie jest nieuniknione, inaczej miłość byłaby tylko naiwnością. Każde z nas podejmuje się jednak tego ryzyka, bo inaczej – po co żyć?

Jaki jest wasz sposób na zapobieganie rutynie w związku, ewentualnie co robicie jak już się pojawia?

Przyznajemy, że narazie nie doświadczyliśmy rutyny w związku, raczej mamy problem w drugą stronę – wciąż wymyślamy co by tu zmienić, nad czym pracować, czym się jeszcze zająć i staramy się trochę „uspokoić”. Nam naturalnie pomagają w tym nasze temperamenty, gdzie raz jedno, raz drugie wymyśla kolejny projekt do zrealizowania.

Być może brak rutyny wynika jeszcze z jednej rzeczy – że już u początku naszego związku, mniej lub bardziej świadomie, postanowiliśmy, że nasza relacja i relacja z Bogiem będą dla nas najważniejsze i na to będziemy poświęcali najwięcej czasu i uwagi. Mamy poczucie, że im bardziej się w coś angażujesz, to tym bardziej Cię to kręci i odkrywasz jak wiele masz jeszcze do eksplorowania. To mocno zapobiega rutynie, gdy wiesz, że jesteś całą „studnią do odkrycia”, a tu się okazuje, że masz obok siebie jeszcze drugą osobę. Niebawem będziemy rodzicami, a w zasadzie już jesteśmy. Maluch rusza się w Kasi brzuchu, więc zaraz dojdzie kolejna osoba do odkrycia! Cóż może być bardziej fascynujące?

Czy macie w swoim małżeństwie doświadczenie kryzysu, który wspólnie pokonaliście?…

Nasza relacja zaczęła się bardzo burzliwie i trwało to kilka lat. Potrafiliśmy się kłócić naprawdę 2-3 razy dziennie i były to naprawdę intensywne kłótnie. Zabierały nam bardzo dużo energii i takiej zwykłej chęci do bycia razem – trochę jak „walka z wiatrakami”. Sami do końca nie wiemy co nas przy sobie trzymało, ale mamy poczucie, że Bóg się w tym wszystkim nami opiekował i przygotowywał nas do coraz lepszej relacji, a teraz nawet do dawania świadectwa. Oboje przeszyliśmy indywidualne psychoterapie, które pomogły nam zrozumieć samych siebie i nauczyć się rozumieć tę drugą osobę. Otworzyły nas też bardzo na Miłość – do siebie samego i do współmałżonka. Mamy poczucie, że cały ten okres „walki” stał się bardzo owocny – nauczyliśmy się siebie nawzajem, a teraz przyszedł czas na wydawanie owoców z włożonej pracy.

Jesteście ciekawi kolejnych wywiadów i historii w ramach cyklu „Małżeństwo jest super!”?
Bądźcie z nami na bieżąco i:
♥ subskrybujcie nasz newsletter ⇒ SUBSKRYBUJ
♥ o
bserwujcie nas na:
⇒ FACEBOOKU
 INSTAGRAMIE