Ono potrzebuje „one to one”…

Czytałam kiedyś w mądrej książce i na niejednym paretingowym portalu jak ważny jest indywidualny czas spędzony razem z dzieckiem. Szczególnie kiedy jest rodzeństwo, ale nie tylko… Czytałam i myślałam sobie „MOŻE coś w tym jest”… A teraz ilekroć daję ten czas – sam na sam – któremuś z moich dzieci, myślę sobie: „NA PEWNO coś w tym jest. I to coś jest mega ważne!”.

Łap okazję!
Wiem, wcale nie łatwo wyłuskać ten jakże cenny czas na budowanie indywidualnej relacji z dzieckiem…ale czy jest coś ważniejszego?
Trzeba przyglądać się codziennym aktywnościom i łapać okazję, kiedy sie nadarza.
Kilka miesięcy temu byliśmy na meczu ukochanej drużyny Macieja wszyscy razem. Była świetna zabawa, atmosfera, śpiewy, kibicowanie, nawiązywanie relacji z innymi małymi kibicami i wiele innych atrakcji. Kiedy ostatnim razem mój Mąż zaproponował, że może znowu pójdziemy wszyscy razem na mecz tejże drużyny, świadomie wybrałam inną opcję. Mimo, że było fajnie całą rodziną, to jednak była okazja, żeby się „rozdzielić”. Chłopaki poszli na mecz, a my do kawiarni, gdzie jest dużo gier, książeczek, trochę zabawek no i lody przede wszystkim … 😍🤗
To był super spędzony czas! Ladies zjadły lody, pożartowały, pograły w „Memo”, pomalowały… A nasze chłopaki 😉 w tym czasie rewelacyjnie bawili się na meczu.

Powiew wdzięczności
Kiedy tylko poświęcamy czas córeczce, albo synkowi (cały czas mówię o czasie one to one) wówczas widzimy jak kwitną. Nasze dzieci są po prostu radośniejsze, jakby właśnie wstąpiło w nie nowe życie. Poniekąd tak jest, bo skoro czas to miłość, a miłość daje życie… to właśnie wstępuje w nie nowe życie na skutek podarowanego czasu. 
Zawsze obserwuję wtedy szczególnie u Amelki (która jest starsza), że więcej się wtedy do mnie przytula, częściej mówi, że mnie kocha, okazuje ogromną wdzięczność.

Sygnał od dziecka
Oprócz mądrych artykułów i książek, moje dzieci są najlepszych źródłem wiedzy o tym, że ten czas sam na sam z rodzicem jest im potrzebny. 
Tobiasz chodzi spać wcześniej, Amelka najczęściej po Nim. Jednak zanim On zaśnie często dostaję pytania od Melki, czy jak Tobiaszek zaśnie to razem poczytamy albo porysujemy, weźmiemy skubaki* i będziemy sobie gadać. *skubaki bądź skubańce to orzeszki ziemne w łupince😉
Widzę jakie to dla Niej ważne, planuje ten wspólny czas, cieszy się i na niego czeka… Sama mówi o tej potrzebie. Wiadomo nie wprost, ale nie możemy oczekiwać od 3 latki, że dokładnie zwerbalizuje swoją potrzebę. Wystarczy seria pytań, która na to wskazuje.

Dlaczego czasem osobno, a nie zawsze razem ?
Wspólny czas dla całej rodziny, to coś nieocenionego, bardzo ważnego i wręcz wymaganego. Nie mniejszą wagę jednak ma ten czas poświęcony indywidualnie dziecku. Dlaczego? 
Ano dlatego, że…

1. Buduje więź z dzieckiem.
Kiedy przebywamy sam na sam z kimś, łatwiej nam się otwierać na tę osobę, być szczególnie blisko, co sprzyja budowaniu więzi.

2. Daje poczucie bycia ważnym.
Skoro ktoś się mną interesuje, chce spędzać ze mną czas, to oznacza tylko jedno – jestem dla tej osoby kimś ważnym. Tak samo odbiera świat moje dziecko, czuję się ważne i zauważane przeze mnie.

3. Daje poczucie bezpieczeństwa.
Nie tylko ten czas „one to one” daje poczucie bezpieczeństwa dziecku, ale na pewno go wzmacnia. 
Bycie potrzebnym i wartościowym dla tych, których kochamy, jest fundamentalną potrzebą każdego człowieka.

4. Wzmacnia poczucie bycia kochanym.
Spędzając czas sam na sam ze swoim dzieckiem dajesz mu przekaz: „Jesteś dla mnie ważny. Zostawiam inne sprawy, bo chcę pobyć z Tobą”. Starsze dziecko może dzięki temu wyrobić sobie przekonanie, że rodzice nadal je kochają, że nie straciło ich miłości wraz z pojawieniem się np. nowego członka rodziny.

5. Stwarza możliwość rodzicowi poznania lepiej swojego dziecka.
To ogromne bogactwo! Móc poznać każde ze swoich dzieci z osobna, dostrzec różnorodność i potrzeby każdego z nich.

6. Daje poczucie akceptacji.
W kontakcie sam na sam zazwyczaj mamy więcej cierpliwości i łagodności. 
Dużo łatwiej wtedy dać dziecku przekaz: „akceptuję Twoje emocje i pomogę Ci sobie z nimi poradzić”.

7. Zaspokaja poczucie bycia widzianym.
Każdy człowiek cieszy się kiedy ktoś go zauważa, i na pewno każdy lubi czuć się wyjątkowo. Co innego gdy mama hurtem mówi do dzieci „patrzę na Was, świetnie sobie radzicie”, a co innego kiedy mama mówi „widzę kochanie, jestem z Ciebie dumna”. 

i wiele wiele innych…

Lubię ten czas sam na sam z każdym z moich dzieci. Cieszę się Nim. Do tej długiej i jeszcze dłuższej listy plusów dla dziecka, dopisałabym równie długą listę pozytywów dla rodzica…

A Ty, jak często spędzasz czas „one to one” ze swoim dzieckiem?