Zaślubiny w tropikach 🌴💒

Najgorętszy dzień lata

Nadszedł czas na opisanie naszego Wyjątkowego Dnia!💒
Przed ślubem prosiliśmy Boga o dobrą pogodę  (brak deszczu i względnie ciepło☀). Natomiast Bóg jak to ma w zwyczaju daje nam tysiąckroć więcej niż prosimy, co więcej ma też niesamowite poczucie humoru😜. W związku z tym dostaliśmy „w prezencie” najgorętszy dzień lat – 40 stopniowy skwar!🌞

Próbkę Bożego poczucia humoru doświadczyłem już z samego rana, kiedy razem z moim świadkiem pojechaliśmy odebrać kwiaty i wystrój kościoła. Po wyjściu z domu uderzyła w nas chmura nagrzanego powietrza💥, bardziej charakterystyczna dla tropików, niż wschodniej Polski.🌴

spinki „przed”i spinki „po”😀

Ten upał stanowił dla nas duży „znak zapytania” z prostego powodu – do Ślubu jechaliśmy Chryslerem Imperial z 1960 roku i brak klimatyzacji przy tej pogodzie mógł skończyć się rozmazanym makijażem, zepsutą fryzurą i strojami jak po wyjściu z basenu😉. Na szczęście jak to zwykle bywa, strach ma wielkie oczy i przy otwartym oknie podróż minęła bez większego uszczerbku w naszych wyglądzie.👰🤴


Eucharystia Ślubna

W poprzednim wpisie opisaliśmy już czytania i okoliczności ich wyboru, dodam do tego fakt, że Liturgia Słowa była czytana przez naszych Przyjaciół. Bardzo polecamy tę formę zaangażowania bliskich Wam osób w przebieg ślubnej Mszy Św..

Homilia, którą dostaliśmy w „prezencie” od naszego znajomego księdza towarzyszy nam stale w małżeństwie. Z wielu pięknych słów, które tam padły chciałbym przytoczyć Wam dwie kwestie.

Pierwsza to fakt, że Iwonka nie jest dla mnie dobrą żoną. Ona jest NAJLEPSZĄ żoną dla mnie jaka chodzi po ziemi.
Tak samo ja dla Iwonki nie jestem dobrym mężem, ale NAJLEPSZYM dla niej jaki „istnieje”.

Wynika to z bardzo prostego powodu – Pan Bóg daje nam zawsze to co jest dla nas najlepsze i tak samo jak nam błogosławi i pomaga w dniu Ślubu, tak samo będzie nam pomagać każdego dnia w naszym małżeństwie.

Drugą kwestią z naszej homilii, którą chcieliśmy się z Wami podzielić są trzy najważniejsze zwroty w każdym małżeństwie. Co ciekawe zostały one również wspomniane kilka miesięcy po naszym Ślubie przez papieża Franciszka i do dzisiaj nie wiemy czy słyszał gdzieś naszą ślubna homilię😉

  • Proszę – trzeba pytać małżonka o zdanie i nigdy nie narzucać siłą własnych rozwiązań.
  • Dziękuję – należy nieustannie dziękować sobie wzajemnie, zarówno za te duże jak i drobne rzeczy. Małżeństwo jest sakramentem, który małżonkowie udzielają sobie wzajemnie i opiera się w znacznej mierze na dziękczynieniu.
  • Przepraszam – w małżeństwie zarówno mąż, jak i żona popełniają błędy. Uznanie tego i prośba o wybaczenie jest naprawdę wielką sprawą i czyni wiele dobrego w małżeństwie.

Eucharystia dobiegła końca, byliśmy już MAŁŻEŃSTWEM, po jej zakończeniu poszliśmy jeszcze na chwilę pod witraż Matki Boskiej pomodlić się i podziękować za Jej wstawiennictwo🙏

Nadszedł czas przemieszczenia się ślubnej kawalkady i rozpoczęcia drugiej części naszego wspaniałego dnia – imprezy weselnej, ale o niej już niebawem w kolejnym wpisie😜

W „bonusie” mamy dla Was kilka ciekawostek dotyczących tego dnia:

  • nasza przyjaciółka, która miała czytać jedno z czytań liturgii słowa, na początku Mszy Św. poszła do spowiedzi. Ta jednak przedłużyła się na tyle długo, że musiała przerwać spowiednikowi wypowiedź informując go, że za bardzo krótką chwilę ma czytać. Roześmiany spowiednik nietypowo zakończył spowiedź: „To leć!”🤣. Na szczęście zdążyła😉
  • zamiast kwiatów/wina/totolotka prosiliśmy naszych gości o artykuły szkolne, które miały zostać przez nas przekazane do Domu Dziecka i SOS Wiosek Dziecięcych. Odpowiedź naszych gości na tę prośbę przerosła nasze wszelkie oczekiwania😍. Jeśli ktoś z Was zastanawia się nad tego typu formą „substytutu” kwiatów, to my gorąco polecamy i zachęcamy. Warto ten wyjątkowy dzień wykorzystać również do tego, aby pomóc innym💕
  • z SOS Wioski Dziecięce w podziękowaniu dostaliśmy wykonany przez dzieci obraz przedstawiający nas i dwoje dzieci: starszą dziewczynkę i młodszego chłopca. Póki co wszystko się zgadza…👨‍👩‍👧‍👦😀